Alternatywa dla błyskawicznych zmian

Na treningach NLP często mówi się, że Twój genialny umysł uczy się bardzo szybko, potrafi zmieniać się błyskawicznie i do zaprowadzania właśnie takich zmian stosuje się przeróżne techniki.

Co jednak zrobić w sytuacji, gdy akurat nie masz pod ręką wprawnego NLPera, który w mgnieniu oka rozpozna to, co na Ciebie oddziałuje najmocniej, a następnie przeprogramuje aby działało na Twoją korzyść?

A może próbujesz samodzielnie stosować różne techniki, jednak wyniki Cię nie zadowalają?

W takiej sytuacji chciałbym polecić Ci pewną alternatywę, która może okazać się równie skuteczna.

Alternatywa ta to technika małych kroczków, w rewelacyjny sposób opisana w książce Filozofia Kaizen.

Idea tego sposobu opiera się na bardzo prostym założeniu, a mianowicie takim, że zmiana powoduje lęk.

Dlatego żeby zniwelować ten lęk, należy wykonywać ruchy tak drobne, tak niewielkie, że aż śmieszne.

Oto parę przykładów:

Od miesięcy chcesz zacząć ćwiczyć? Może nawet ta chęć przerodziła się w kilka wizyt na siłowni lub  rozgrzewek w domu, po czym wszystko wracało do stanu poprzedniego? Zacznij od małych kroczków. W pierwszym tygodniu rób codziennie 10 przysiadów. Tylko tyle, na pewno dasz radę, przecież to śmiesznie mało. Potem stopniowo, ale bardzo powoli dodawaj kolejne ćwiczenia. W ten sposób zamiast bezskutecznie zabierać się za to miesiącami, małymi kroczkami dojdziesz do całkiem długich ćwiczeń.

Chcesz się odchudzić? Zamiast mówić „od jutra nie jem słodyczy” nie zmieniaj swoich nawyków. No, może troszeczkę. Kiedy masz zamiar zjeść czekoladę wyrzuć pierwszą kostkę (ważne – pierwszą). Po tygodniu wyrzucaj już dwie kosteczki, rób tak z innymi daniami a stopniowo różnica będzie spora.

Boisz się wizyty u dentysty? Nie umawiaj się z nim od razu. W któryś dzień podejdź pod przychodnię, zobacz jak wygląda, po czym wróć do domu. Innego dnia wejdź do środka, posiedź chwilę w poczekalni, po czym wróć do domu. Popatrz jak reagują ludzie, czy wychodzą zadowoleni, w końcu umów się na wizytę lub poszukaj innego gabinetu.

Siła strategii małych kroczków polega właśnie na wyłączeniu lękowej reakcji, jaką funduje Ci Twój mózg, którego ewolucyjnie starsze obszary odpowiedzialne są za zapewnienie Ci przetrwania i doszukiwanie się tego, co może pójść nie tak. A w sytuacji, kiedy chcesz dokonać w sobie jakiejś większej zmiany, mogą one się włączać wołając całkiem głośno.

Pamiętaj, żeby mieć zawsze otwarty umysł i wybierać te strategie i techniki, które w Twoim przypadku działają najskuteczniej.

Po więcej informacji odsyłam do książki Filozofia Kaizen. Jak jeden krok może zmienić Twoje życie.

Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu

9 razy skomentowano wpis “Alternatywa dla błyskawicznych zmian”

  1. cześć Tomciu
    ..”Kiedy masz zamiar zjeść czekoladę wyrzuć pierwszą kostkę (ważne – pierwszą). Po tygodniu wyrzucaj już dwie kosteczki, rób tak z innymi daniami a stopniowo różnica będzie spora.”…
    A w Afryce tylu ludzi głoduje….a nawet w Polskich szkołach

    …”Co jednak zrobić w sytuacji, gdy akurat nie masz pod ręką wprawnego NLPera, który w mgnieniu oka rozpozna to, co na Ciebie oddziałuje najmocniej, a następnie przeprogramuje”… Jest taka jedna NLPerka, która wie co na mnie oddziałuje najmocniej… przeprogramowała mnie..

  2. To może zamiast wyrzucać tą pierwszą kostkę, poczęstuj nią jakiegoś dzieciaka. jak reszta zobaczy, że częstujesz czekoladą, to też się przylączą i dla ciebie już nie zostanie…:-) w ten sposób szybko można stracić na wadze…:-)

  3. No ja jak najbardziej jestem za częstowaniem dzieci :-)

  4. nie kupuj czekolady a jak chcesz sie odchudzic zrob jeden mały krok; jedz do Afryki pozdrowionka

  5. jeśli chcesz się odchudzić nie narażając zdrowia zapraszam na http://www.chudniesz-wygrywasz.pl/

    Dołożyłem swoje pięć kopiejek do powstania tego miejsca, byłem trenerem personalnym Małgosi Bujak – zwyciężczyni pierwszej edycji akcji Chudniesz-Wygrywasz-Zdrowie, która głównie dzięki mojej motywacji zrzuciła 43kg. Tomek, czy jak byłeś dzieckiem ktoś poczęstował Ciebie cukierkiem?

    Ach ta NLPerka….

  6. Ja chciałbym powrócić trochę bardziej ontopic…
    Dla mnie osobiście lęk nie jest problemem w przeprowadzeniu zmiany, więc pozostanę przy technikach działających natychmiast, tym bardziej, że mam mocne przekonanie, że działają :) . I o przekonaniach chciałbym trochę tu napisać. Po jakimś czasie stosowania technik typu kotwiczenie, generowanie pewności siebie, doświadczam, że stają się one dla mnie mniej skuteczne (dziwne subiektywne odczucie). Jestem na etapie poszukiwania głębszych zmian – zmian przekonań. Techniki znam – chociażby tę proponowaną przez Bandlera w książce „umysł – jak z niego wreszcie korzystać”. Polega mówiąc krótko (zresztą jak chyba wszystkie techniki NLP) na zamianie submodalności – czyli poznaniu jakie submodalności mają wątpliwości i włączenie ich przy przekonaniu, które jest dla nas ograniczające, którego chcemy się pozbyć. Potem instalowanie sobie innego – pożądanego przekonania na to miejsce. Technika spoko, jak każda inna, ale mam problem z czymś innym – mianowicie z dwoma rzeczami. Po pierwsze z samymi przekonaniami, po drugie z submodalnościami. Z przekonaniami, bo choć znam kilka takich, których nie chcę, to mam wrażenie, że nie są one fundamentalne. Nie mogę zdefiniować przekonania, które najbardziej mnie ogranicza. Problem z submodalnościami polega na tym, że trudno jest mi uchwycić obrazy/filmy z mojej wyobraźni. Są, ale przemykają się tak szybko, że nie jestem w stanie ich dokładnie rejestrować. Tomek, Inni – mogę liczyć na jakąś radę? Może polecicie mi jakąś najbardziej skuteczną w tej sytuacji technikę lub metodę zmiany własnych przekonań.

    To jest dla mnie problemem ponieważ ciężko mi jest określić, która submodalność działa na mnie najmocniej. Wszystko jest takie rozmyte. Mam nawet wrażenie, że przez to rozmycie utrzymuję porządek w swojej świadomości chroniąc ją przed zalewem informacji…
    OK. Wystarczy, bo zaczynam zbytnio wchodzić w szczegóły :)

  7. Jeżeli o mnie chodzi to przyznam, że technik opartych na submodalnościach nie stosowałem do zmiany przekonań.

    Jednak z pewnością mogę u siebie zauważyć zmianę wielu przekonań.

    Nie wiem, może po prostu uwierzyłem w przekonanie, że nad przekonaniami można dowolnie panować.

    A może w myśl zasady „jak nie żyjesz jakimś przekonaniem to go nie masz” po prostu zadziałałem na poziomie zachowania, zamiast kręcić sobie obrazami w głowie, masz rację, że nie zawsze może być tak łatwo, jeżeli chce się zmienić rzeczy fundamentalne, dlatego warto szukać innych możliwości.

  8. Na odzwyczajenie się od czegoś dobra jest czesto technika Swish Pattern. Tomek opisał ją też w tym serwisie, warto poczytać :) .

    A technika submodalności, o której mówił Grzesiek? Tak, bardzo skuteczna. Sam nie wiem, czy na mnie nie oddziałuje mocniej niż swish.

    Lęk przed zmianami może być związany po prostu z brakiem motywacji – a sa na to sposoby :) .

  9. Z tą czekoladą to można jeszcze jedną rzeczą zarazić innych, a mianowicie jak podzielimy się z resztą to tamci też mogą zrobić kiedyś taki dobry uczynek jak my:)
    Każdy z nas boi się zmian w mniejszym lub większym stopniu. Bez samozaparcia i motywacji wiele nie da się zdziałać, bo wszystko tkwi w nas.

Dodaj komentarz