Czy NLP to dzieło szatana?

devil-smoke

Jakiś czas temu głośno było o poznańskich zajęciach jogi, które zostały oprotestowane przez katolickich publicystów jako „dzieło szatana”.

Jednak obok jogi, na listach „zagrożeń duchowych” pojawia się również programowanie neurolingwistyczne, a nawet szybkie czytanie!

O co w tym wszystkim chodzi?

Jak to możliwe, żeby tak pozytywna rzecz, jaką są techniki rozwoju osobistego, mogła zostać przez kogoś uznana za zagrożenie? Przecież chodzi tylko o doskonalenie własnego umysłu. Ba! Nawet księża chodzą na tego typu szkolenia, aby poznawać skuteczne metody wpływania na ludzi i techniki wystąpień publicznych.

Czego oni chcą od NLP?

Otóż według osób sporządzających te listy, NLP wpisuje się w nurt tak zwanej kultury New Age. O co chodzi z tym całym niu ejdż? Definicja pojęcia na Wikipedii jest trochę zagmatwana, dlatego upraszczając – chodzi o to, że tego typu ruchy stawiają człowieka i jego dążenie do doskonałości (wręcz boskości) na pierwszym miejscu. A według nauki Kościoła, człowiek powinien być na miejscu co najwyżej drugim.

Dlaczego więc to New Age’owe podejście jest traktowane jako zagrożenie? Ponieważ – według kościelnej argumentacji – odciąga człowieka od Boga, kieruje go w stronę indywidualizmu, jak również rozbudza zainteresowanie mocniejszymi, a przez to bardziej niebezpiecznymi obszarami „magii”, „wiedzy tajemnej” itp.

Szukając informacji na temat zagrożeń duchowych, nie znajdziesz jednak zbyt wiele o NLP, poza drobnymi wzmiankami. Szkolenia nie odbywają się też w towarzystwie żadnych pikiet czy protestów. Wygląda na to, że NLP jest traktowane jako lekkie, niewielkie zagrożenie, wstęp, pierwszy krok. O wiele więcej miejsca poświęca się rzeczom typu joga, czy choćby nawet hipnoza.

Co jest złego w hipnozie?

W zasadzie argumentacja jest tutaj taka sama jak przy jodze czy wszelkiego rodzaju technikach mocno oddziałujących na umysł, z których wiele wywodzi się ze wschodnich filozofii i religii. Przeciwnicy tych technik uważają, że praktykując je otwierasz się, a wówczas przeróżne rzeczy (w szczególności złe duchy) mogą przez te otwarte drzwi się w Tobie zadomowić. To jest właśnie tym większym duchowym zagrożeniem, które podobno może skończyć się lękami, dziwnymi myślami, rozbiciem wewnętrznym i innymi nieciekawymi rzeczami. Dlatego właśnie osoby zajmujące się filozofiami wschodu (najczęściej duchowni) twierdzą, że ludzie z naszej kultury nie są w stanie wyczuć granic, których w tego typu technikach nie należy przekraczać, stanowią więc przez to łatwy łup.

A może NLPerzy to sekta?

Z takim argumentem też można się gdzieniegdzie spotkać. Jego zwolennicy twierdzą, że NLP wykazuje sekciarskie znamiona, takie jak wprowadzanie własnych pojęć (submodalności itp.), zachęcanie do porzucenia swojego dotychczasowego środowiska (ograniczającego Twój rozwój), traktowanie trenerów jak guru, dysponujących tajemną wiedzą, którą i Ty możesz zdobyć na kolejnych poziomach wtajemniczenia (okultyzm).

Czy to wszystko prawda?

Uważam, że każdą sytuację i osobę należy rozpatrywać indywidualnie. Dlatego nie będę się tutaj odnosił do tych argumentów, mam nadzieję, że skłonią Cię one do samodzielnych poszukiwań i przemyśleń opartych o Twoje własne doświadczenia.

Natomiast proponuję Ci stosować zasadę, która dla mnie osobiście świetnie się sprawdza.

„Po owocach ich poznacie”

Zastanów się przez chwilę nad tym, co czytasz, nad szkoleniami i zajęciami, na które chodzisz, nagraniami, które oglądasz i słuchasz. Pomyśl i spójrz wewnątrz siebie, odpowiedz sobie na pytanie – jakie są tego owoce?

Czy czujesz spokój ducha, miłość, jasność umysłu?

Czy może zdarza się, że ogarnia Cię dziwny niepokój? A może nawet gniew lub nienawiść? A może chwilowy haj, a potem wypalenie i pustka? Albo jakieś uzależnienie, dziwne poczucie przymusu? A może myśl, że potrzeba Ci więcej i więcej? Że gdzieś tam jest sekretne rozwiązanie Twoich problemów?

Eksperymentuj, badaj, poszukuj, myśl samodzielnie, kwestionuj wszystko - oto droga do prawdy i rozwoju.

Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu

Podziel się tym wpisem!

    2 razy skomentowano wpis “Czy NLP to dzieło szatana?”

    1. Wszystko co fajne jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo śmierć ;-)

    2. NLP sekta, zbulwersowałam się jak przeczytałam. Ja nie uważam NLP za sektę, sama skończyłam i robiłam certyfikat NLP. Rozwinęło mnie to bardzo, dostałam sporo technik które ułatwiły mi w życiu wychodzenie z wielu trudniejszych sytuacjach.
      Bardzo mi się podoba stanowisko które ukazało się na http://www.businessway.pl/businessway/programowanie-neurolingwistyczne-nlp-manipulacja-czy-sztuka/ gdzie jest napisane: „Każda wiedza może być wykorzystana należycie, bądź niezgodnie z podstawowym założeniem. Programowanie neurolingwistyczne wykorzystuje jednocześnie wiedzę, naukę ale ponadto wsparte jest czynnikiem ludzkim. Dlatego zgłębiając tajniki NLP jesteśmy bliżej odkrycia prawdy i zdecydowanie bliżej prawdy o samym sobie.”

    Dodaj komentarz