Jak dobrze zacząć przygodę z NLP
środa, 05-11-2008, autor: Tomek
Chciałbym dziś przedstawić swoje zdanie na temat tego, jak dobrze zacząć przygodę z NLP, perswazją, hipnozą i innymi tego typu technikami.
Przede wszystkim rzecz dla mnie najważniejsza - zacznij od określenia swojego celu i związanych z nim oczekiwań. Jeżeli bowiem weźmiesz udział w jakimś szkoleniu, to Twoje zadowolenie będzie różnicą między tym, co na nim otrzymasz, a Twoimi oczekiwaniami.
Jaki więc masz cel? Jaki cel dobrze sobie postawić?
Jeżeli nie czujesz zadowolenia ze swojego życia, jest Ci źle, nie udaje Ci się efektywnie komunikować z otoczeniem i oczekujesz, że wzięcie udziału w szkoleniu NLP niczym dotknięcie magicznej różdżki całkowicie odmieni Twoje życie, to możesz się zawieść. Uważam tak ponieważ:
- na szkoleniach trener nie ma wystarczająco dużo czasu, żeby z Tobą indywidualnie pracować, kiedy nawet już pracuje, to często prezentuje jedną wybraną technikę, a nie dobiera przeróżne odpowiednie dla Ciebie. NLP tylko z pozoru jest proste. Do zaprowadzania szybkich i skutecznych zmian potrzebna jest nie lada wprawa, doświadczenie i wrażliwość sensoryczna (można o tym się przekonać czytając niektóre genialne interwencje Bandlera),
- większość ćwiczeń i technik będziesz wykonywać z innymi uczestnikami szkolenia, którzy tym bardziej nie będą wiedzieć co zmodyfikować, ćwicząc według ustalonego schematu. Jeżeli więc potrzebujesz terapii, to rozważ sesje indywidualne.
Jaki więc cel lepiej sobie postawić?
Moim zdaniem najlepsze jest przyjęcie otwartej postawy i potraktowanie udziału w treningu lub lektury którejś z książek jako poszukiwania drogowskazów i kierunków na drodze rozwoju osobistego. Jeżeli więc Twoim celem jest nieustanny rozwój, usprawnianie swojego działania i komunikacji z innymi ludźmi, to uważam, że jest to cel jak najbardziej poprawny. NLP daje Ci do ręki narzędzia, które umożliwiają przejęcie kontroli nad swoimi emocjami i efektywne wpływanie na innych, ciągle jednak wszystko będzie zależało od Twojego działania.
Co dalej?
Na początek polecam Ci trochę poczytać. Nie ukrywam, że za najlepszy przykład uważam właśnie swoją stronę
Znajdziesz tu praktycznie większość technik, które występują na podstawowym kursie NLP (czyli Praktyku), jak również na szkoleniach z wywierania wpływu i perswazji. Warto trochę się o nich dowiedzieć przed szkoleniami, żeby potem wyłapywać większe szczegóły i mieć już pewne spojrzenie na to, co możesz spotkać na warsztatach.
Oprócz tego możesz sięgnąć do którejś z książek, które opisuję w dziale z recenzjami, wszystko zależy od tego, czym konkretnie się interesujesz.
Lektura mojej strony i innych źródeł powinna dać Ci już całkiem sporo, pamiętaj, że ciągle za cel traktujemy nieustanny rozwój. Niezależnie od tego, polecam Ci wzięcie udziału w jakimś szkoleniu, to może jeszcze bardziej przyspieszyć i wzmocnić efekt.
Jakim szkoleniu?
Szkoleń jest wiele. Dawno już minęły czasy, kiedy NLP ograniczało się do 3-stopniowego cyklu Praktyk – Master – Trener, plus ewentualnie osobno hipnoza. Ponieważ konkurencja na rynku jest coraz większa, ośrodki szkoleniowe prześcigają się w wymyślaniu różnych specjalizacji. Oprócz wspomnianych wyżej znajdziesz więc kursy typowo motywacyjne, przełamujące bariery i schematy, kursy efektywnej nauki, językowe, lub poruszające bardzo wąską tematykę, jak tylko linia czasu, wrażliwość sensoryczna, no i oczywiście podrywanie i uwodzenie.
Co do wyboru konkretnego kursu to trochę trudno mi tutaj doradzić. Wszystko zależy od Ciebie i tego, czy interesuje Cię rozwój pod kątem typowo osobistym, a może bardziej biznesowym, a może chcesz dołączyć elementy duchowości.
Uważam, że w takich warsztatach warto wziąć udział i jestem przekonany, że udział ten będzie dla Ciebie satysfakcjonujący, niezależnie od wyboru kursu czy ośrodka szkoleniowego.
Uważam tak ponieważ, jeżeli jest to Twój pierwszy kontakt z takim szkoleniem, to będzie to dla Ciebie niesamowita okazja do poznania ciekawych ludzi, co jest olbrzymią wartością dodaną, niezależnie od jakości szkolenia. Faktem jest, że interesujesz się rozwojem osobistym, inaczej by Cię tu nie było. Ale całkiem prawdopodobne, że Twoje otoczenie jest niekoniecznie tym samym co Ty zainteresowane, więc tym bardziej będzie Ci miło spotkać ludzi, którzy myślą podobnie, wyznają podobne wartości i mają zbieżne z Twoimi kryteria.
Teraz kolejny punkt - jaki ośrodek szkoleniowy lub trenera wybrać?
No i tu mamy kolejne wyzwanie, nie jest oczywiście możliwe, żebym znał wszystkich trenerów, ale obserwując rynek i czytując różne opinie można zauważyć, że większość trenerów w Polsce dzieli się na dwie grupy: batkowców i grzesiakowców. Pierwsi z nich to ludzie, którzy uczyli się u Andrzeja Batko, pioniera NLP w Polsce, drudzy natomiast wywodzą się od Mateusza Grzesiaka, który jakiś czas temu zawojował rynek swoim trochę odmiennym podejściem.
Oczywiście są też i inni trenerzy, wielu z nich jeździ na zagraniczne szkolenia, ucząc się od reprezentantów różnych nurtów, jednak tych wspominanych wyżej wydaje się być najwięcej.
Czym różnią się jedni od drugich?
Wydaje mi się, że szkolenia u Andrzeja Batko i jego podopiecznych są bardziej stonowane, wiedza jest prezentowana rzeczowo i trochę tak, jak właśnie na tej stronie.
Natomiast Grzesiak i jego trenerzy stawiają bardziej na emocje i mocniejsze zahipnotyzowanie uczestników, ponadto szkolenia są bardziej „zajebiste” i prowadzone w stylu amerykańskim, jest tam więcej nieświadomych instalacji.
Ponadto ci drudzy utrzymują, że ich główną motywacją jest pasja i chęć niesienia pomocy, kładą nacisk na spójność, tak jakby zarzucali tym pierwszym, że ich głównym celem jest tylko kasa.
Możesz w to wierzyć lub nie, jednak ja uważam, że wszystko zależy od trenera, w końcu gdyby czyimś celem była tylko pomoc to robiłby tańsze i bardziej przystępne szkolenia.
No a jakiego konkretnie trenera wybrać? Czy są w tym zakresie jakieś certyfikaty?
No i tutaj niestety również nie ma prostej odpowiedzi. No bo i owszem istnieje coś takiego, jak Stowarzyszenie Trenerów NLP (to ci od Batki), lub też Stowarzyszenie NLP Polska (to ci od Grzesiaka), jednak obie te grupy jawią mi się bardziej jak towarzystwa wzajemnej adoracji skupiające kolegów i podopiecznych poszczególnych trenerów, nie prezentując konkretnych merytorycznych wyznaczników jakości szkoleń.
Wybierając więc trenera zwróć uwagę na jego kwalifikacje. I nie chodzi mi tylko o opinie uczestników, te zawsze będą pozytywne. Jak już wspominałem szkolenie to dobra zabawa, pozytywne emocje i masa fajnych ludzi, więc ciężko być niezadowolonym. Chodzi mi bardziej o to, jakimi szkoleniami może pochwalić się trener, im bliżej źródła (czyli Bandlera) się szkolił tym lepiej. Trener będzie bowiem prawdopodobnie prezentował i zachowywał się zgodnie ze stylem tego, u kogo sam się szkolił.
Czasem może Ci być ciężko niektórych trenerów od siebie odróżnić. Zauważyłem, że biorą sobie oni tak do serca modelowanie, że zachowują się często identycznie jak ich mentorzy, mówiąc w ten sam sposób (to jeszcze jest OK, w końcu harmonizowanie tonu głosu celem wprowadzenie efektu hipnotycznego jest wskazane), a nawet używając tych samych przykładów i historyjek.
Jeżeli nie chcesz od razu decydować się na szkolenie na żywo, możesz kupić sobie jakąś książkę lub nagranie audio, czy też film DVD. Styl prowadzenia szkoleń u trenerów ze stajni Batki poznasz czytając jego „Sztukę Perswazji”, podejście grzesiakowców natomiast jest ładnie widoczne w „Ty Myśl”.
Czyli podsumowując:
- Uznaj za swój cel nieustanny i ciągły rozwój, poszukiwanie nowych podejść, z których będziesz wybierać zawsze tylko te, które okażą się w Twoim przypadku najbardziej skuteczne.
- Przeczytaj dokładnie i przećwicz techniki i przykłady opisane na stronie Techniki NLP.
- W celu rozwinięcia wiedzy sięgnij do jakiejś książki.
- Pomyśl o wzięciu udziału w dobrym szkoleniu, u trenera z doświadczeniem i szerokimi kwalifikacjami.
To moja rada, możesz oczywiście po swojemu.
Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu
Osiołkowi w żloby dano…………..mówię o sobie hejka
Wszystkie drogi prowadzą do celu……. należy wybrać tę najwłaściwszą.
Witam Panie Tomku.
Bardzo cenne uwagi i powiem Panu, że rzeczywiście bez fałszywej skromności, może Pan uważać swoja stronę poświeconą technikom NLP za najbardziej merytoryczną. To dla mnie osobiście najlepsze kompendium wiedzy na temat NLP.
Dziekuję, że chce Pan dzielić sie swą wiedzą z innymi i robi to Pan bardzo profesjonalnie.
Pozdraweiam
Barbara
Dzięki,
za stworzenie tej strony. Jest świetna.
Życzę sukcesów
R.
Nie lubię powtarzać czegoś, co już zostało napisane, ale w tym przypadku nie jestem w stanie się oprzeć. Pańska strona Panie Tomku jest ewenementem na skalę polskiego internetu. Interesuję się NLP od kilku miesięcy, czytam książki, słucham audiobooków i nagrań z różnych szkoleń itp. Od jakiegoś czasu zastanawiam się też na które szkolenie się wybrać. Nawet się na jedno zapisałem, ale zostało odwołane z powodu niewielkiej liczby chętnych (Firma Yans Cron Consulting Group). Potem jednak natrafiłem w necie na nagranie z ich szkolenia i byłem zadowolony, że się nie odbyło, bo było raczej takie sobie (o ile można to ocenić po nagraniu). Tak na marginesie to trochę szperałem po stronie, czy aby Pan jakiegoś szkolenia nie organizuje, bo jeśli tak to ja się piszę
.
Nic, podsumowując – strona, którą Pan pisze pomaga uporządkować materiał przyswojony z różnych źródeł i w tym sensie jest bardzo pomocna. Proszę sobie wyobrazić te tłumy internautów, które są nią zachwycone. Czy może istnieć lepszy impuls motywacyjny, żeby ją rozwijać?
To, co Pan napisał powyżej rozjaśnia mi sytuację. Ciekawi mnie jednak jakie jest Pana osobiste podejście, zdanie, preferencje w stosunku do tych dwóch „szkół”. Stara się Pan unikać subiektywnych ocen , a trochę szkoda… Stworzył Pan stronę, która wg mnie posiada cechę obiektywności – wszystko jest jak na tacy i strona niczego nie sprzedaje (albo sprzedaje tak dobrze, że trudno to zauważyć). Ale w tym przypadku bardzo ciekawi mnie jakie szkolenie Pan by np. na miejscu kogoś, kto niedawno zaczął (publikacje) lub zaczyna (szkolenia) przygodę z NLP wybrał (lub jakie Pan kiedyś wybrał).
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za wszystkie pozytywne opinie, dzięki temu wiem, że serwis spełnia dobrze swoje zadanie i z tego się cieszę!
Jeżeli chodzi o moje szkolenia to rzeczywiście próżno ich szukać na stronie, gdyż ja szkoleń nie prowadzę i raczej w najbliższej przyszłości się to nie zmieni. Swoją wiedzą staram się dzielić w sposób bezpłatny, gdyż jestem przekonany, że jeżeli dzielimy się tym, czego mamy w obfitości, to powraca to do nas zwielokrotnione.
Ja osobiście miałem okazję uczyć się od wielu trenerów, zarówno od Andrzeja Batko, Mateusza Grzesiaka i ich podopiecznych (o Yans Cron też zahaczyłem), jak również i innych trenerów, bezpośrednio z tymi dwoma niezwiązanych.
Czy kogoś konkretnego mogę na początek polecić? To naprawdę trudne, może to przez swoje pozytywne nastawienie, dążenie do wybierania z każdego podejścia tego, co najlepsze i najbardziej skuteczne, z praktycznie wszystkich szkoleń, w jakich brałem udział byłem zadowolony, mimo że niekiedy podejście trenerów było bardzo odmienne. W każdym przypadku dowiadywałem się czegoś nowego, uzyskiwałem szerszą perspektywę. No ale oczywiście to nie jest pozycja osoby początkującej.
Ja zanim wybrałem się na pierwsze szkolenie wiedziałem o NLP już całkiem dużo, z licznych publikacji i dostępnych w internecie nagrań (w tym wielu zagranicznych, no może nie tak szeroko dostępnych
). Jednak spoglądając wstecz szkolenie dało mi bardzo dużo i dramatycznie przyspieszyło mój rozwój.
Dlatego jeżeli tylko dysponujesz odpowiednimi środkami finansowymi (a nie ukrywajmy, szkolenia NLP nie należą do najtańszych), to polecam od razu rozejrzeć się za jakimś szkoleniem. NLP to bardzo wciągający temat, więc prawdopodobne, że prędzej czy później na jakieś szkolenie zechcesz się wybrać, więc lepiej zrobić to wcześniej i zacząć od razu czerpać korzyści wynikające ze zmiany postawy, większego otwarcia i przebudowania niektórych przekonań.
Jak pisałem wcześniej – celuj wysoko. Chodzi mi konkretnie o trenerów, którzy są w stanie pochwalić się międzynarodowymi certyfikatami i szkolili się u osób w NLP najwybitniejszych.
Ostatnio na przykład nawiązałem bliższą współpracę z Mariuszem Szubą, który swoim stylem najbardziej przypomina Tony’ego Robbinsa, choć uczył się i u Bandlera, i u Tada Jamesa. Dlatego właśnie jego szkolenia wyróżniają się wielką energią i pasją, jaką wkłada w to co robi i mogę je śmiało polecić (na przykład organizowany w najbliższym czasie Praktyk).
Jeżeli natomiast chcesz zacząć skromnie, od lektur, to raz jeszcze polecam swoją stronę, bardzo dużo też dało mi oglądanie nagrań ze szkoleń.
Jeżeli potrzebujesz bardziej indywidualnych wskazówek to napisz do mnie, podaj swoje opcje i zainteresowania, produkty nad którymi się zastanawiasz i oczekiwania co do nich, z pewnością coś podpowiem
Wielkie dzięki za te słowa. Rzeczywiście prędzej czy później pojechałbym na szkolenie i lepiej zrobić to prędzej, bo „zacznie pracować”, a raczej ja pewnie zacznę inaczej funkcjonować, co zresztą stało się po chociażby lekturach nt NLP (pierwsza to: Andreas Steve, Faulkner Charles – „NLP Nowa Technologia Osiagania Sukcesów” – potrafi zmienić życie, a przynajmniej rozpocząć proces) i po zastosowaniu ćwiczeń tam zawartych. Zdecydowałem się i zapisałem na polecone przez Ciebie szkolenie, bo mam coraz większą pokusę, żeby czytać książki teoretycznie kierując się czystą ciekawością, czyli bez wykonywania ćwiczeń, sprawdzania w życiu technik itd itp. Książki Bandlera działają same w sobie, bo zawierają jakiś przekaz, np. „Alchemia Manipulacji”, którą czytałem (nie całą) i która wzbudziła we mnie niesamowity entuzjazm i pozytywne postrzeganie życia, ale może nadszedł czas na to, żeby dowiedzieć się jak on to robi, bo w ząb nie mogę dojść (pewnie świadczy to o mojej małej wiedzy i doświadczeniu – czas to zmienić)…
Dzięki
No to świetnie! Daj znać po szkoleniu jak było
Co do Bandlera to rzeczywiście, stosuje on zaawansowane techniki hipnotyczne, w Alchemii Manipulacji są one szczególnie obecne.
Jeżeli chcesz się o tym więcej dowiedzieć, to poszukaj w sieci informacji o Nested Loops.
Dzięki za tekst. Komentarze pokazują, że było warto. Choć podpiszę, się pod innymi – jest Pan, Panie Tomku bardzo ostrożny w „prezentacji” trenerów, jednak między wierszami można odnaleźć pewne wskazówki:). Sytuacja ze stowarzyszeniami przypomina mi trochę sytuację, która miała miejsce w USA podczas opracowywania wzorców pewnej rasy psów, z którą wiązano krociowe zyski (American Staffordshire Terrie). W skrócie wylądało to tak, że powstał drugi niezależny związek kynologiczny. W konsekwencji, jednego i tego samego psa do dziś nazywa się na kilka sposobów. Historyjka głupawa, jednak oddaje istotę rzeczy – że u wszelkich rozłamów leżą pieniądze, ambicje, prestiż itd. – czyli mówiąc inaczej zwyczajny podział rynku. I wszystko byłoby ok., wszak to daje większą różnorodność, możliwość wyboru etc. Kłopot tylko w tym, że brak jest jakiegokolwiek kodeksu, weryfikacji poziomu trenerów, bo tak jak Pan pisał – stowarzyszenia działają jak towarzystwa wzajemnej adoracji. Mówiąc inaczej panuje wolna amerykanka i wojna o rynek, a to daje zielone światło wszelkiej maści szarlatanom. Czarna wizja ? Może trochę tak, ale pod płaszczem NLP i przy użyciu zręcznej manipulacji można ludzi nieźle przeprogramować. Mylę się ?
Uważam, że w ostatecznym rozrachunku rynek zweryfikuje i odrzuci wszelkiej maści szarlatanów. W sumie ciężko by mi było wskazać jakąś konkretną osobę, która działa nieetycznie i nieuczciwe. A weryfikacją są dla mnie referencje ze strony przebytych przez danego trenera kursów, osobiste doświadczenia i relacje innych uczestników, moja wizja tego rynku jest daleka od czarnej.
Moim zdaniem dużo więcej negatywnego programowania ludzie otrzymują na co dzień od często niczego nieświadomych rodziców, nauczycieli wychowawców, katechetów itp…
Mówię tylko tyle, że gdybyś chciał nauczać, szkolić, prowadzić zajęcia i wydać komuś np. dyplom magisterski, prawo jazdy lub certyfikat na spawacza, to ten numer nie przejdzie, bo trzeba spełnić wiele kryteriów formalnych, technicznych, organizacyjnych i etycznych, żeby móc wydać taki dyplom. Mieć zaplecze i kadrę. A to już jest struktura.
Ale jeśli chcesz komuś wydać certyfikaty ze szlifów NLP, to tu droga wolna. I wolna amerykanka.
No tak, wszystko się zgadza, dlatego warto wiedzieć (a myślę, że raczej jest to powszechnie wiadome), na jakich zasadach wydawane są certyfikaty na szkoleniach NLP i stosować dodatkowe sposoby weryfikacji trenerów, u których chcemy się szkolić.
A na jakich zasadach są wydawane ? Nigdzie nie znalazłem takiej informacji. Rozumiem, że szkolenia są dla mojego dobra i rozwoju, i że liczy się to co z nich wyniosę, a nie jakiś świstek. Niemniej jednak chciałbym zapytać – kto i gdzie honoruje takie certyfikaty ? jakie drzwi one otwierają ? Czy nie są one trochę jak „dyplomy uznania” ?
No zdecydowanie liczy się to, co sam wyniesiesz ze szkoleń. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, że jakiś świstek może mi się do czegoś przydać, szkolę się tylko i wyłącznie dla siebie. Wydaje mi się, że większość ludzi tak podchodzi do tego typu szkoleń.
Certyfikat dostaje się po zakończeniu szkolenia, co do otwierania drzwi to może zależeć od tego, czy ktoś, komu chciałbyś się tym pochwalić wie o co biega, może na przykład jakbyś chciał gdzieś pracować jako handlowiec czy coś podobnego to papierek z warsztatów perswazji może Ci się przydać. Wszystko zależy od szkolenia, jak jest to typowy rozwój osobisty i motywacja to nie widzę potrzeby wydawania jakichkolwiek certyfikatów.
Witam
Jestem już po szkoleniu u Mariusza Szuby więc daję znać.
Było bardzo super. Mała grupa, dużo ćwiczeń, prowadzenie Mariusza na bardzo wysokim poziomie (ogromna elastyczność). Jestem zadowolony i to na pewno nie ostatnie szkolenie u Mariusza, w którym uczestniczyłem.
Tomek dzięki za polecenie.
Najbardziej można polecić niektórych zagranicznych trenerów (Richard Boldstadt – będzie jeszcze w Polsce) bądź tych uczących się od zagranicznych. Osobiście współpracuję z Piotrem Podgórskim i jestem zadziwiony, jak cały czas się szkoli u najlepszych i wspaniale uczy innych
.
Każdy trener powie Ci coś trochę inaczej, trochę od siebie i nie ma jednej recepty – wg mnie warto szkolić sie u różnych trenerów i chodzić zarówno na płatne warsztaty, jak i darmowe prezentacje.
P.S. Filmiki – sprawdzać swoją wiedzę wyszukujac techniki, jakimi posługujemy się na codzień, oglądać sztukmistrzów typu Derren Brown i Chris Carress (też będzie w Polsce).
P.P.S. Tak, jak pisałem w innym komentarzu – merytoryczny blog
.
Jeśli chodzi o NLP, to ta strona spełnia większość oczekiwań i zawiera sporo wiadomości. Dobrze, że ktoś (Pan Tomek) nie czerpie wymiernych korzyści z dzielenia się wiedzą. (Uśmiech nic nie kosztuje, a możne być bezcenny dla kogoś)
Tyle, że ja szukam czegoś innego. Żadne techniki, żadne sugerowane rozwiązania nie są moje. Ta cała wiedza należny do innych. Tak, … to tylko wskazówki. Nic więcej.
Naprawde fajna strona,kolego,rzeczowo piszesz i konkretnie!!Bardzo wartosciowe,fajnie ze Twoja strona istnieje,wlasnie czytam já.
jestem w takiej sytuacji jak wiekszosc osób które tu komentuja,planuje Praktyka w tym roku,staram sie zachowac cool head…slucham duzo nagran z kursów,w Anglii zetknalem sie z kilkoma osobami z róznych szkól…dla mnie rewelacyjne sa materialy brytyjskich trenerów np Jamie Smart i Andrew Austin,mnóstwo wiedzy,bez gwiazdorstwa,wyraznie mówiá,zabawnie,technicznie super,pasja,wesolo,konkretnie i czuc dluga praktyke,duzo skorzystalem z fragmentów ich szkolen.
Warto kierowac sie intuicja w doborze szkolenia….Ommm ,pozdrowienia!! Mac
Strona jest faktycznie na wypasie, a ten kurs przez email jest po prostu w dechę!
Chciałbym trochę nawiązać do dwóch tych szkół… To jest zupełnie jak z pytaniem: frytki czy hamburger? I jedno i drugie jest dobre i każdy powinien kierować się własnymi preferencjami. Ja sam zdecydowanie wolę szkołę Grzesiaka, bo jest bardziej „Bandlerowska”. Mówią oni w prost, bez owijania i trafiają do celu. Wg mnie uczą jak lepiej korzystać z życia. Powiedzenie Grzesiaka „rób sobie jaja”, w pełni oddaje to w jaki sposób uczy. Natomiast spotkałem się z osobą, która codziennie pracuje z klientami proponując różne rzeczy, zarabia kupę kasy, jeździ na szkolenia i twierdzi, że to w jaki sposób Grzesiak prowadzi szkolenia jest do nie do przyjęcia. Cytuje: „jak to tak, żeby trener klął do ludzi na szkoleniu!?”. Wyciągnąłem stąd wniosek, że Batko trafiał będzie bardziej do starszego pokolenia i ludzi w garniturkach, a Grzesiak do ludzi zwykłych i tych co za przeproszeniem nie srają wyżej niż dupy mają, oraz nauczy bardziej przydatnych rzeczy
Oczywiście nigdy nie byłem na żadnym ze szkoleń i to co piszę, to tylko moje spostrzenia po materiałach jakie jakie przeczytałem, usłyszałem i zobaczyłem, także proszę się o nie opierać
Pozdrawiam
przyznam szczerze, że jeśli chodzi o Twoją stronę oraz Twoja postawę w stosunku do nlp w Polsce to jestem zachwycony. Pokazałeś mi bardzo ważne kruczki których wcześniej nie dostrzegałem.
Co do szkoleń u Grzesiaka. Czy mógłbyś napisac (o ile chcesz albo możesz) na jakich szkoleniach byłeś i które odradzasz?
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Twojej stronie,
Sebastian:)