Między ciałem a umysłem

Wyobraź sobie prosty eksperyment psychologiczny, który już jakiś czas temu został przeprowadzony na grupie amerykańskich studentów (tak to jakoś jest, że psychologia w znacznej części sprowadza się do eksperymentów na studentach).

Otóż dwie grupy studentów poproszona zostały o przeczytanie zestawu mniej lub bardziej zabawnych historyjek, przy czym każda osoba czytała jeden i ten sam zestaw. Po przeczytaniu należało ocenić teksty pod względem ich zawartości humoru.

Różnica natomiast polegała na tym, że pierwszej grupie kazano podczas czytania trzymać ołówek w ustach w sposób poprzeczny, czyli tak, aby ich twarz nabrała wyrazu mimicznego podobnego do uśmiechu.

Druga grupa natomiast miała za zadanie trzymać ołówek w taki sposób, aby wystawał z ich ust niczym patyczek od lizaka.

Co się okazało?

Otóż badanie wykazało istotne różnice w ocenie zabawności tekstów w obu tych grupach.

Osoby, które trzymały w ustach ołówki poprzecznie, (czyli te, na których wymuszono wyraz mimiczny przypominający uśmiech) oceniły historyjki o wiele lepiej niż osoby z drugiej grupy.

Dlaczego o tym piszę?

Eksperyment ten jednoznacznie dowodzi nam, że sprzężenie między Twoim ciałem a Twoimi myślami zachodzi w obie strony.

Czyli to nie tylko Twoje myśli są źródłem Twojego zachowania, ale również zachowaniem możesz zmieniać Twoje myśli.

Zobacz – wystarczyło dać ciału fałszywy sygnał, że osoba się uśmiecha, a natychmiast umysł zachowywał się tak, jakby był w lepszym nastroju.

Jakie to dla nas niesie praktyczne wnioski?

Otóż takie, że możliwe jest dwojakie podejście do wpływania na swoje stany emocjonalne.

Z jednej strony możesz podążyć dobrze Ci znaną drogą mentalną, czyli na przykład pracować z submodalnościami, wzmacniać stany, kotwiczyć je i odpalać.

Dodatkowo z drugiej strony możesz sprawdzić w jaki sposób zmiana Twoich ruchów, gestów i mimiki wpłynie na Twoje myśli.

Na przykład o wiele częściej i szerzej się do ludzi szczerze uśmiechać.

Albo inny przykład – aby dodać sobie pewności siebie po prostu zacząć chodzić szybszym, sprężystym krokiem i mieć wzrok skierowany przed siebie i lekko w górę.

Jest wiele ćwiczeń i mnóstwo możliwości, na które możesz wykorzystać swoją mowę ciała do poprawy jakości Twojego życia.

Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu

7 razy skomentowano wpis “Między ciałem a umysłem”

  1. Współcześni psycholodzy potwierdzili starą prawdę: „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

  2. „eksperyment psychologiczny, który już jakiś czas temu został przeprowadzony na grupie amerykańskich studentów” – mógłbyś napisać coś szerzej o tym eksperymencie? bo wiesz, kazdy moze sobie napisac, ze byl pewien eksperyment, by dodac wiarygodnosci wlasnym hipotezom. bo coz trzeba przyznac, ze nasze spoleczenstwo jest oglupione i reaguje aprobata na pseudo eksperymenty. mam rozumiec, ze po rpostu zastosowales jedna z technik nlp?
    pozdrawiam
    tralalinek

  3. @tralalinek: Oto źródło: Strack F., Martin L.L., Stepper S. (1988). Inhibiting and facilitating conditions of the human smile: A nonobtrusive test of the facial feedback hypothesis. Journal of Personality and Social Psychology, 54, 768–777.

  4. studiuję psychologię, mówiono nam o tym eksperymencie podczas zajęć:)

  5. Możecie sami to sprawdzić przyjmując zachowanie zwycięzców stających na podium co oni wtedy robią? -unoszą ręce do góry z uśmiechem na twarzy a więc podnieś wysoko ręce i szeroko się uśmiechnij -zauważ jak wówczas momentalnie zmieniają się twoje odczucia.

  6. Już jakiś czas temu odkryłam, że jak się ma zły humor i naburmuszoną minę wystarczy przez minutę, dwie wysilić się i uśmiechać na siłę. Nie wygląda to za dobrze;) a i człowiek czuje się niezbyt komfortowo i dziwnie ale najważniejsze, że to działa!!! Kilka takich ćwiczeń w ciągu tygodnia i efekt w postaci naturalnie już uśmiechniętej twarzy- murowany!

  7. Dobrze że takie rzeczy piszecie zawsze kilka osób z nich skozysta (ja również) i dzieki temu codzienność nabierze lepszych kolorów. Ja wiem że kilka w na tle milionowej ludności to niewiele ale zawsze jeden szczebelek ku niebu. Jak takie słowa czytam to choć przez chwile napawa mnie wiara w ludzi i istnienie szczęścia „chdz na chwile”. Dziękuje wam bardzo.

Dodaj komentarz