Na jakim poziomie myślenia działasz?
piątek, 19-11-2010, autor: Tomek
Przyglądając się zachowaniom ludzi można zauważyć, że wydają się oni funkcjonować na różnych poziomach myślenia.
Co przez to rozumiem?
Na przykład:
- niektórzy zastanawiają się, jakiej techniki perswazyjnej użyć, jaką zastosować presupozycję, a inni harmonizują się z wartościami i kryteriami rozmówcy, robiąc wszystko by rzeczywiście mu pomóc,
- niektórzy myślą, w jaki sposób poderwać kobietę, jakiej użyć gadki lub schematu, a inni prowadzą styl życia, który przyciąga do nich fascynujące osoby płci przeciwnej,
- niektórzy rozważają, czy pomalowanie swojego produktu w niebieskie kropki zwiększy sprzedaż o 1%, a inni tworzą faktyczną wartość, która sama się sprzedaje,
- niektórzy zastanawiają się, jaki dzień jest najlepszy do rozesłania maila, a inni piszą rzeczy, które ludzie chcą czytać niezależnie od pory i dnia tygodnia,
- jedni starannie układają swoje rozkłady dnia, stosują skomplikowane systemy organizacyjne i prowadzą długoterminowe plany, a inni budzą się codziennie rano i robią to, co ich naprawdę kręci,
- niektórzy zaczytują się w biografiach ludzi sukcesu, podręcznikach z receptami na doskonałość, a inni ruszają z miejsca i zaczynają działać.
Otacza nas coraz bardziej intensywny szum informacyjny, mnogość rozwiązań, metod, zasad, propozycji. Może czasem warto się od tego odciąć, aby wejść na wyższy poziom? A może żeby to osiągnąć trzeba jednak najpierw przebrnąć przez tony literatury, odbyć godziny szkoleń, aby w końcu zrozumieć, co tak naprawdę jest najważniejsze?
Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu
Witaj Tomku
Przykłady rewelacyjne, ale jestem zdania, że poziom „myślenia”, o którym piszesz, może zależeć od rezultatu jaki człowiek chce osiągnąć. Można wstać rano i robić to, co nas kręci, co nie oznacza, że przyniesie nam to np. dochód. Podobnie w przypadku tworzenia planów długoterminowych. Nawet samo NLP uczy „warunków poprawności operacyjnej celów”
. Co do „zaczytywania się w biografiach ludzi sukcesu”…hm…działając tak, jak to robią ludzie sukcesu, mam dużą szansę osiągnięcia podobnych rezultatów. To taka namiastka „modelowania”. Jak napisał Albert Schweitzer, cyt. „Przykład nie jest główną metoda wpływania na innych. Jest jedyną”.
Tak, czy inaczej, dużo jest racji w tym, co piszesz. Zawsze warto się zresetować i zamiast zastanawiać się na techniczną stroną życia, po prostu użyć wyobraźni lub iść na żywioł. Jak mawiał Albert Einstein, cyt. „Logika zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie”
Pozdrawiam
Mr.Magic
Kurczę, jakie to proste i prawdziwe. Jak wiele trzeba przeczytać lub wysłuchać, żeby to zrozumieć… Sam jestem tego przykładem. Mam wszystkie niezbędne wiadomości i narzędzia, żeby odnieść sukces, ale do tej pory nie umiałem tego ułożyć w spójną całość. Teraz wydaje mi się, że osiągnąłem zrozumienie i sposób by robić to co zamierzam w zgodzie ze sobą, ale brakuje mi odwagi.
to przestań się w końcu sam blokować wszystkimi „ALE”, i po prostu ZACZNIJ DZIAŁAĆ!
Jak prowadzić styl życia o,którym wspominasz?
Jak tworzyć wartość która sama się sprzedaje?
Jak pisać rzeczy ,które wszyscy chcą czytać?
To prawda są tacy,którzy to ruszają z miejsca i zaczynają działać tylko że jednym to przynosi rezultaty,a innym nie.
I jeszcze pasja. Pasja????
Pozdrawiam.
Dzięki za dobre teksty, chętnie je czytam.
Zyj i daj zyc innym!
Dokładnie… jak to się mówi: Jak dobrze jest żyć dobrze:)
A ja się cieszę, że jestem zdrowy i dzięki temu żyje się łatwiej…
Pasja???