Tu nie będzie uwodzenia

Co jakiś czas, w miarę regularnie dostaję na swoją skrzynkę mailową pytania i serdeczne prośby, żebym stworzył w serwisie dział poświęcony uwodzeniu (najczęściej kobiet).

Wiem, że w NLP istnieją osobne nurty zajmujące się wyłącznie tym tematem i odbywają się szkolenia z tego zakresu, wzbogacane o ćwiczenia ‘terenowe’ w klubach, dyskotekach itp.

Ja jednak postanowiłem, że o tym zagadnieniu pisał nie będę.

Dlaczego?

W serwisie TechnikiNLP przekazuję ogólny i moim zdaniem bardzo skuteczny model perswazji i wywierania wpływu, który oparty jest na wartościach i tym, co dla drugiej osoby jest po prostu ważne.

Uważam, że to podejście i ta postawa będzie się sprawdzać w bardzo wielu przeróżnych sytuacjach, niezależnie czy są to relacje damsko – męskie, czy biznes czy też wychowywanie dzieci lub prowadzenie szkoleń.

Owszem – uwodzenie to dużo więcej, ukierunkowane bardzo na wywoływanie emocji, umiejętne ich kotwiczenie i tak dalej.

Ale z drugiej strony miałem do czynienia z ludźmi, którzy ucząc się tego zrobili sobie więcej krzywdy niż pożytku.

Dlaczego? Z prostego powodu – na szkolenia tego typu przychodzą często osoby nieśmiałe, które chcą pokonać problemy w kontaktach z płcią przeciwną. Na jednym z tego typu szkoleń otrzymują konkretne wzorce, jakie mają wykorzystywać w rozmowach. Bywa tak, że później nie są w stanie w ogóle wyjść poza te wzorce i zachowują się jak cielęta, gadając jedno i to samo. Jedna ze znajomych trenerek musiała kilku takim osobom to wszystko odkręcać.

A przecież wystarczy zadać sobie lub nawet drugiej osobie pytanie: ‘Jak mogę sprawić, żebyś czuła się świetnie? Co zrobić żebyśmy się rewelacyjnie bawili?’.

Proponuję zaczynać ogólnie, od postawy i nie dać zamknąć się w świecie presupozycji, patternów i innych ‘rewelacyjnych i hipnotycznych metod wywierania totalnie nieświadomego wpływu na umysły ludzi, dzięki czemu zrobią oni dokładnie to, co chcesz’.

Być może teraz ktoś powie, że mógłbym zaprezentować własne podejście do uwodzenia, różne od tamtych, ale jest ono właśnie takie, jak napisałem wyżej: ‘wartości i kryteria’. Nic więcej.

Tak więc osobnego działu na uwodzenie nie będzie a jeżeli ktoś bardzo chce poznawać te różne techniki i metody, to może na własną odpowiedzialność sięgnąć do publikacji typu Gut Impact lub Seksualny klucz do kobiecych emocji.

Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu

9 razy skomentowano wpis “Tu nie będzie uwodzenia”

  1. Tomku, dzięki Ci za to, co do tej pory było, ale także za to, czego nie będzie. Uwodzić, to inaczej zwodzić, a zwodzić, to kłamać. Po co miałbys kogoś tego uczyć. Jeśli ktoś chce się tego uczyć, niech to robi we własnym zakresie. Sukcesów mu jednak nie życzę. W relacjach międzyludzkich trzeba być uczciwym, zaś uwodzenie = zwodzenie = kłamanie z uczciwością nie ma nic wspólnego. Pozdrawiam serdedcznie.

  2. Zgadzam sie z przedmówcą.
    Jednocześnie dziękuję Ci, Tomku, za podzielenie się z nami wiedzą nt. NLP. Bardzo fajnie opisałeś wszystkie metody – ciekawie, prosto, czytelnie. Przyjemnością było dla mnie czytanie Twoich wiadomości.

    Pozdrawiam ciepło i życzę dalszych sukcesów!

  3. Jestem podobnego zdania co Jacek. Sądzę, że opieranie się na manipulacjach niejako od podstaw, nie mając nic do zaoferowania poza nimi jest pomyłką. Bardzo łatwo jest przekroczyć pewnien próg dobrego smaku oraz szczerości, a potem doznać klęski. Miłość to materia złożona, delikatna, wymagająca nieco więcej niż tylko parę wyuczonych technik. Trzeba też mieć co dać z siebie. Pozdrowienia i dziękuję Ci Tomku za wspaniały kurs, który wiele mi dał.

  4. Zgadzam się z opiniami porzedników miłość to coś więcej niz techniki NLP. Z regoły to takie manipulowanie czyimiś uczuciami dla zabawy to przynosi szkodę dla osoby stosującej te techniki. Lepiej popracować nad swoimi lękami uwolnić sie od nich a wtedy świat należy do nas. Pozdrawiam Serdecznie Ania

  5. Tomku,
    a czy to przypadkiem nie jest kryptoreklama tychze publikacji po ktore mozemy siegnac tylko na wlasna odpowiedzialnosc? ;>

    Co do tematu patternow, to rzeczywisice, gadanie ich w kolko bez krzty finezji jest idiotyczne. A zdumiewajace jest to ze to moze dzialac (hihihi sorry ).

    Pozdrawiam.

  6. Łukaszu,
    Co do tych publikacji, które wskazujesz to przyznam, że ich nie czytałem i nie mogę powiedzieć, że je reklamuję bo polecam tylko sprawdzone rzeczy. Dlatego piszę o Waszej odpowiedzialności i podaję publikacje wydawnictwa, którego owszem jestem partnerem, ale piszę o nich głównie z tego powodu, że wiele osób mnie pyta o uwodzenie i jego sekretne techniki. Ten fragment jest dla nich ;)

    Zgadzam się również z tym, że patterny mogą działać, w końcu po to zostały wymyślone. Działają one niewątpliwie.

    Cała kwestia jest oczywiście sporna, można by długo dyskutować co jest uwodzeniem, co nie i czy jest to etyczne czy nie, gdzie jest granica. Myślę, że dobrą odpowiedzią na wiele tego typu wątpliwości jest odniesienie się do zasady ‘Win-Win’. Można i tak uwodzić, aby sprawiało to obu stronom olbrzymią przyjemność.

  7. hmm… ciekawe ten artykuł ma co najmniej dziwny wydźwięk, jakby gdzieś pod jego powierzchnią kłębiły się względy moralne… a co do NLS’u to fakt jest dość prymitywny a co za tym idzie mało skuteczny gdyż wystarczy minimalna znajomość NLP ażeby go wykryć. Poza tym w NLP jest mnogość różnych wzorców które można wykorzystać do podrywu]:-> wystarczy odrobina kreatywności. No i w końcu polecam publikację „Seksualny klucz do kobiecych emocji” może nie jest ona fenomenalna lecz jest w niej pokazana (IMO dość dobrze) różnica pomiędzy psyche kobiety a mężczyzny.
    Pozdrawiam.

  8. Oczywisice, ze dzialaja i musza dzialac. Inaczej caly model Miltona bylby tylko piekna opowiescia ze wspaniala geneza, a wiele zdobyczy na gruncie psycholingwistyki na temat funkcjonowania ludzkiego mozgu nadawaloby sie do kosza. A przeciez ten wspanialy czlowiek pomagal przez calez zycie innym ludziom i nie przeszkadzalo mu ani jego pacjentom to, ze to co robil teraz znalesc mozna na tej stronie pod haslem perswazja. Mysle, ze dyskusja o tym czy to jest etyczne czy nie jest bez sensu. Dla mnie to po prostu kwestia intencji. Milton pomagal ludziom, ktos inny moze probowac ich wykorzystywac. Pytanie jak dlugo?
    Pocieszajace jest jak wiele kobiet na tym forum wierzy w milosc. Tutaj co prawda dwie, choc pewnie nie sa one reprezentatywna grupa, to „w pewien tajemniczy sposob” daja obraz calosci ;)
    Z drugiej strony kobiety uwielbiaja jak sie je uwodzi, niektore moga zaprzeczac, prawda jednak jest taka. To ze czesto zaprzeczaja jakoby na nich techniki NLS nie dzialaly na nie jest czysta hipokryzja. Dziwi mnie tylko dlaczego kwestia uwodzenia i caly temat NLS(choc nie wspomniany z nazwy) na tej stronie poruszony jest – przynajmniej w moim odczuciu – z pejoratywnym wydzwiekiem (a to pewnie wina Jacka, o czym nizej). Dlaczego nauczanie fizyki, albo nawiazujac do naszego kontekstu, jezyka perswazji i to jest dobre, a nauczanie jak radzic sobie z relacjami miedzyludzkimi jest juz zle, bo to manipulacja, bo tu wchodzi jeszcze owiane mgielka tajemnicy sacrum jakim jest milosc. No i co z tego? To zalezy czym dla Ciebie jest uwodzenie!
    Za „uwodzenie = zwodzenie = kłamanie z uczciwością nie ma nic wspólnego” nalezy sie Jackowi porzadny prztyczek w nos ;) Jesli sam tego nie dostrzega jest to proba manipulacji (pytanie a co nie jest? :D ). I takie uproszczenia – moim skromnym zdaniem – sa bardzo zle. Cisnie sie na usta pytanie: „W jaki sposob jedno ma oznaczac drugie?” Wiadomym jest, ze Jacek mial pozytywne (a przynajmniej dla niego w danej chwili) intencje, ale uzyl po prostu zbyt sprawczej formy jezyka, a ze nie moglem jej zweryfikowac ze swoim biezacym stanem zareagowalem oporem. Tak wiec Jacku, pacing do nadrobienia ;)

    Oczywiscie nie namawiam Cie Tomku do tego abys otwieral tu dzial o uwodzeniu bo tego jest typu materialow jest w internecie ogromna ilosc i do wszystkiego mozna dojsc samemu. Szczegolnie jak ma sie przyswojona juz tak solidna baze do tego zagadnienia jaka mozna znalesc na Twojej stronie. Ale pomysl ile wejsc wiecej mialbys przez napalonych malolatow kipiacych testosteronem ;) (ja tez odwdzieczam sie slowkiem „ale” ;P – tak jak Ty i zaprzyjaznione wydawnictwo). A juz tak szczerze mowiac Twoja strona wydaje sie OK taka jaka jest. Jest dosc solidnym wstepem do NLP. A dodanie takiego dzialu mogloby zniweczyc jej charakter. Wiec pochwalam Twoj wybor. Szczegolnie, ze masz racje mowiac ze wiekszosc kursantow „podchodzi do tego całkiem inaczej”.
    Chociaz wspomniales o tym, ze wiekszosc listy to prosby o serwis dotyczacy uwodzenia kobiet. Ciekawi mnie jakby wygladalo uwodzenie mezczyzn ;)

    Na koniec chcialbym przeprosci wszystkich tych, ktorzy poczuli sie urazoni moja wypowiedzia :-)
    Pozdrawiam.

  9. „Zgadzam się z opiniami porzedników miłość to coś więcej niz techniki NLP”. Powiem Ci, że miałam dokładnie takie samo zdanie kiedyś, względy moralne i te sprawy, ale na dobrą sprawę, po doświadczeniach już wiem, że miłością można sobie dowolnie modelować. Jeżeli miłość ma jakąś magię, to niestety tę magię możesz sobie tworzyć i likwidować. Trochę brzmi to zaskakująco i człowiek odruchowo chce się przed takim stwierdzeniem buntować. Jeżeli wiesz, jaka jest struktura zakochania i do niego dochodzi, możesz w każdej chwili się odkochać. Sęk w tym, że trzeba chcieć, no ale od tego są techniki motywacyjne :)

    A co do całego wątku, cóż, kobiety źle by się czuły, gdyby tu takie coś było ;) Kiedyś weszłam na allegro i znalazłam pełno programów multimedialnych do uwodzenia kobiet nlp. Strach się bać ;) Bo może jednak dobrze by było znać te sprawy, żeby umieć się przed nimi bronić. Z resztą, jak ktoś chce, to i tak znajdzie, czego szuka :)

    omani

Dodaj komentarz