W Twoim życiu coś nie działa? Wiem dlaczego!

Wszystkie teorie, doktryny, systemy polityczne, które poniosły porażkę, mają jedną wspólną cechę. Jeden wspólny czynnik, który przyczynił się do ich klęski, a który jednocześnie bardzo często wpływa na to, że ludzie nie osiągają takich rezultatów, jakie by chcieli.

Jaki to czynnik?

Fałszywe założenia.

Jeżeli w Twoim życiu coś nie działa, nie realizujesz swoich marzeń, nie rozwijasz się w zadowalającym tempie to znaczy, że gdzieś, kiedyś, przez Ciebie lub kogoś innego, zostało poczynione pewne założenie, lub zbiór założeń, którymi się kierujesz.

Założenia te narzucają na Ciebie ograniczenia, w ramach których toczy się Twoje życie.

Założenia te mogą być nie do końca uświadomione, jednak zostały przyjęte za pewnik i programują Twoje zachowanie.

Jak sobie z nimi poradzić?

  1. Zastanów się nad tym, jakie założenia i przekonania leżą u podstaw tego, co teraz robisz, czym się zajmujesz, z kim przebywasz i jakie masz plany.
  2. Zaneguj kolejno każde z nich, zadaj sobie pytanie „A co gdyby uznać to za fałsz?”
  3. Zaobserwuj swoją reakcję na taką myśl. Czy to założenie mocno się broni? Czy ma solidne podstawy? Czy jest może po prostu zwykłym przekonaniem, które – niezależnie od tego czy jest prawdziwe czy nie – w Twoim przypadku się nie sprawdza?
  4. Do rozwalenia nieskutecznych założeń możesz wykorzystać klasyczną analizę kontrastową, jak również poszukać osób, które żyją według całkowicie innych założeń.

Zanegowanie swoich kluczowych wartości i przekonań może być bardzo przełomowym doświadczeniem, otwierającym umysł i nowe drogi rozwoju. Polecam.

Jest tylko jedna przyczyna nieszczęścia: fałszywe przekonania, które masz w głowie, przekonania tak popularne, tak ogólnie uznane, że nigdy nie wpadasz na to, by je podważyć.

Anthony de Mello
(DawkaMotywacji.pl)

Zapisz się na mailowe powiadomienia o nowych postach na tym blogu

6 razy skomentowano wpis “W Twoim życiu coś nie działa? Wiem dlaczego!”

  1. Czyż nie każdy z nas ma marzenia. Czy to, że pozostają one marzeniami, to oznacza, że coś nie działa, że coś nas blokuje?
    Przekonania, takie głębokie, takie tylko nasze i dla nas są bardzo potrzebne, bo to jest coś co niejednokrotnie nam pozostaje, jest to tylko nasze i nikt nie ma do tego dostępu, więc nie zostanie zniszczone. Głębokie, utrwalone i tylko moje? To właściwie jestem ja! Zanegować więc samego siebie. Tak zwyczajnie i co dalej? Wolność wyborów, wolność poczynań? Niestety! Nie żyjemy w próżni. Czy tego chcemy czy nie jesteśmy uwikłani… bardzo zapętleni. Chyba, że ma się naście lat!!! Tak to widzę.Definicje fajnie jest napisać… Wolność, miłość… itd. Och! żeby to było takie proste!

  2. Zanegować – nie znaczy odrzucić, ale wystawić na próbę. Czy się obronią? Podejmiesz wyzwanie?

  3. Małymi kroczkami i się uda :)

  4. Tomku, wczoraj napisałam list motywacyjny, staram się tak dobierac słowa i tworzyc zdania jakbym siedziała na przeciwko rekrutującego. Następnego dnia gdy czytam swoje dzieło, które zajmuje mi napisanie 15 minut to krytykuję siebie za to, że przelewam za duzo emocji, jest bardzo on dobitny i podkreslam swoje przyszłe znaczenie firmie pod każdym względem tylko że tutaj czytający może odnieść wrażenie że mam duzy potencjał ale nie uwzględniony doświadczeniem. Ale taka jest prawda,taka jestem, mam ochote działac, aż rwę się do nowych wyzwań, w moim zawodzie moge duzo się nauczyc. Teorie mam pomysły też ale zrealizowac się moge tylko przez zatrudnienie na odpowiednim stanowisku na którym będę mogła sie reazlizować. Wiec jak pisać list motywacyjny aby rekrutujący odczuł że piszę prawdę i nie wymyslam. Uważam że mój list motywacyjny jest inny i staram się pisac po swojemu a nie tak jak każdy. Nie ściągam przykładów z netu. A czu ktos to doceni :) Piszę tak bo nikt do mnie nie dzwoni :(

  5. Gdybym ja miał pisać list motywacyjny to zastanowiłbym się jakie są główne wartości i kryteria pracodawcy, co jest dla niego najważniejsze przy zatrudnianiu nowych pracowników, bo o dobrych ludzi wcale nie jest tak łatwo. Z pewnością nie warto powielać wzorców z internetu, ale też nie koncentruj się tylko na sobie.

  6. [...] ostatnim czasie, pisząc „W Twoim życiu coś nie działa?” i promując prezentację „Mit, który kradnie Ci dwie godziny dziennie”, chciałem [...]

Dodaj komentarz